Wiosna, wiosna, wiosna. Nic innego tylko brać się za grabie, łopatę oraz nasionka i ruszać do ogrodu! Uwielbiam ten czas, jest tak przyjemnie odświeżający i napawający nadzieją. Po szarej i smutnej zimie wszystko zaczyna odżywać. Dzieje się to także w moim ogrodzie. Czego się spodziewać po wiośnie? To pytanie zadaję sobie co roku. Będzie ciepło, czy raczej chłodno? Spadnie deszcz, czy kolejny rok spędzimy w suszy? A może wydarzy się coś ciekawego w świecie przyrody? Wiosna jest tak nieprzewidywalna i magiczna, że oczekiwanie na nią zawsze napawa mnie ekscytacją. W tym roku jednak choć jedną część wiosennego krajobrazu postanowiłam trochę lepiej zorganizować. Jest nią oczywiście warzywnik. Warzywa, które już rosną Chodzi mi o takie, które wykiełkowały w doniczkach lub gruncie. Te, które rosną wciąż pod moją czujną ochroną i takie, które są zdane same na siebie. Właściwie można już wysiewać praktycznie wszystko, a reszta zależy od pogody i tego, czy pojawią się jeszcze duże przymrozki. W...